• Andrea Reder

Wiosna. Jak przetrwać przesilenie wiosenne


Wiosną metabolizm przyspiesza, ale ciało nie nadąża za głową (to w niej zachodzi największa rewolucja, m.in. rozpoczyna się zwiększona produkcja różnych hormonów). Zamiast budzić się do życia z całą przyrodą - zasypiamy. Jak wyjść ze stanu hibernacji?


Początek wiosny to krytyczny dla nas okres. Właśnie wyczerpały się rezerwy serotoniny - hormonu szczęścia powstającego w naszych ciałach pod wpływem światła słonecznego. Mimo odpowiedniej ilości snu dokucza nam znużenie, brak energii i motywacji do działania. Zaburzenia równowagi hormonalnej przynoszą nam mieszaninę najróżniejszych reakcji psychicznych i fizycznych - od apatii i senności po niepokój i podniecenie. To, co czujemy wiosną, to kac po długotrwałej hibernacji.

Dlaczego dopada nas przesilenie wiosenne?

Wiosną metabolizm przyspiesza, ale ciało nie nadąża za głową (to w niej zachodzi największa rewolucja, m.in. rozpoczyna się zwiększona produkcja różnych hormonów). Słońce i ciepło działają na nasz mózg, a konkretnie na podwzgórze. To tam znajduje się nasz zegar biologiczny. Chodzi o to, żeby zgrać się z rytmem przyrody. Nie stanie się to natychmiast. To przyzwyczajanie się organizmu będzie trwało około miesiąca. Najważniejsze to nie panikować. Okres przejściowy, jak samo określenie wskazuje, minie przed majem.

Ale wcześniej cios naszej kruchej równowadze zada jeszcze przejście na czas letni, które przypada na ostatni tydzień marca, czyli w samym środku najtrudniejszego wiosennego okresu. Ten "jet lag" i poczucie rozbicia się wzmocni.

W nocy z soboty na niedzielę przestawiamy zegarki. To będzie o wiele trudniejsze dla nas niż przejście na czas zimowy. Początek czasu letniego, kiedy zegary przesuwają się do przodu o godzinę, jest jednym z najbardziej znienawidzonych dni w roku.

CBOS przeprowadził kiedyś badania związane z naszym samopoczuciem na wiosnę. 40 proc. badanych czuło rozdrażnienie i 40 proc. badanych miało kłopoty z koncentracją. Tyle samo zgłaszało nasilenie się chorób przewlekłych. Najniebezpieczniejszy okres dla chorych na serce to marzec. Pierwsze ciepłe fronty wiosną - zaostrzenie choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy.

Niektórzy lekarze sugerują, że jeśli wyjątkowo źle znosimy okres przesilenia zimowo-wiosennego, powinniśmy zrobić podstawowe badania.

Jak przetrwać przesilenie wiosenne

  1. Więcej czasu spędzaj zimą na dworze, bo głównym źródłem wiosennych problemów jest niedobór serotoniny powstającej pod wpływem słońca.

  2. Pij przynajmniej 1,5 litra płynów dziennie - unikniesz bólu głowy i uczucia zmęczenia.

  3. Bierz rano zimny prysznic - podniesie ci się ciśnienie, poprawi krążenie i polepszy samopoczucie.

  4. Korzystaj z sauny - poprawi ci nastrój, a naprzemienne zimne i ciepłe prysznice zahartują układ krążenia wrażliwy szczególnie teraz na wahania temperatury i gwałtowne skoki ciśnienia.

  5. Ćwicz na świeżym powietrzu. Nawet kwadrans ruchu na dworze przy słonecznej pogodzie może dostarczyć wymaganą dawkę witaminy D, która odgrywa kluczową rolę w procesach odporności. Kiedy jej poziom spada, jak to się dzieje wczesną wiosną, częściej dopadają nas infekcje.

  6. Uzupełnij niedobory witamin. Warto, by co najmniej jedną trzecią pożywienia stanowiły świeże warzywa i owoce. Fasola, orzechy, nasiona, ryby i szpinak pomogą uzupełnić ewentualne niedobory witaminy B1 niezbędnej do prawidłowego działania układu nerwowego.

source: Wyborcza


© 2016 by Andrea Reder,  Proudly created with Wix.com